Biesak i Telegraf w Kielcach 30 grudnia 2025 roku
Rok 2025 na blogu kończę wpisem o dzisiejszym (30 grudnia) spacerze po górach najbliższych, widzianych codziennie z okien domu (no chyba, że przysłania je akurat mgła 😀), a przy okazji zaliczanych do Korony Gór Świętokrzyskich debiutującej w wersji zimowej. Weszłam na Biesak w Paśmie Posłowickim i Telegraf w Paśmie Dymińskim połączone niebieskim szlakiem pieszym PTTK z Chęcin do Łagowa. Ale od początku.
Spacer rozpoczęłam na Słowiku przy PKP. Choć rano było jeszcze pochmurno, przed południem rozpogodziło się i trasę umilało przyjemnie przyswiecające słoneczko. Całe szczęście, bo wiał też całkiem silny wiatr, a temperatury minusowe, więc bez promieni byłoby chłodno.
Najpierw weszłam na Biesak (https://dariipodroze.blogspot.com/2025/07/biesak-w-kielcach-30-kwietnia-2025-roku.html) przez słynne "Kapsle".
Na Biesaku (377 m n.p.m.) się zameldowałam - tym samym rozpoczęłam zdobywanie Zimowej Korony Gór Świętokrzyskich.
Dalej zeszłam w kierunku Pierścienicy (367 m n.p.m.).
Z góry obejrzałam narciarzy korzystających z wyciągu i stoku na Stadionie (https://dariipodroze.blogspot.com/2023/05/pierscienica-i-biesak-21-pazdziernika.html).
Później szlak poprowadził mnie w kierunku ulicy Ściegiennego, która kończy Pasmo Posłowickie. Tu należy przejść na drugą stronę ulicy przy Lecznicy Weterynaryjnej i dalej wejść w las już w Paśmie Dymińskim.
Podążałam dalej szlakiem i najpierw weszłam na górę Hałasę (394 m n.p.m.) - są już zamontowane tabliczki szczytowe potrzebne do zdobywania Górskiej Korony Kielc, ale projekt wystartuje dopiero wiosną.
Z Hałasy (https://dariipodroze.blogspot.com/2023/04/gora-haasa-i-telegraf-3-wrzesnia-2022.html) poszłam dalej na Telegraf (408 m n.p.m.). Ten stok jeszcze nie działa, obejrzałam zatem tylko panoramę Kielc i ponownie zameldowałam się pobierając certyfikat zdobycia szczytu.
Zeszłam z Telegrafu (https://dariipodroze.blogspot.com/2025/10/telegraf-i-dyminska-w-kielcach-5.html) dość stromą ścieżką w kierunku Bukówki. Tu obejrzałam jeszcze cmentarz jeńców radzieckich.
Spacer zakończyłam na Bukówce przy pętli autobusowej. Niespiesznym tempem przeszłam 12 kilometrów w 3 godziny (zapis trasy z aplikacji Mapa Turystyczna).
Podsumowując: zachęcam do rozpoczęcia lub kontynuowania przygody z Górami Świętokrzyskimi, także w zimowym anturażu 😊

















































Komentarze
Prześlij komentarz